Program Wodny w Sudanie

Większość mieszkańców regionu ma ograniczony dostęp do wody pitnej, godnych warunków sanitarnych oraz wiedzy na temat podstawowych zasad higieny.

Misję w Sudanie Południowym prowadzimy od sierpnia 2006 roku. Na co dzień obserwujemy dramatyczne sytuacje związane z brakiem wody, pożywienia czy sporów o ziemię. Statystyki prowadzone przez międzynarodowe instytucje jednoznacznie wskazują, że w wielu kategoriach region klasyfikuje się na szczycie niechlubnych rankingów. Jedynie 25-30% dzieci ma dostęp do edukacji, niecałe 40% ma dostęp do wody pitnej, a śmiertelność kobiet przy porodach jest najwyższa na świecie (2037 na 100 000 porodów). Nie ulega wątpliwości, że Sudan Południowy to dzisiaj jeden z najmniej rozwiniętych regionów świata.

W styczniu 2005 roku podpisano umowę pokojową kończącą 22 letni konflikt pomiędzy islamską północą i chrześcijańsko - animistycznym południem. Wraz z napływem powracających uchodźców z Ugandy, Kenii, Etiopii, Demokratycznej Republiki Konga (około 0.5 mln) oraz z pozostałych części kraju (około 4 mln) pojawił się problem ich reintegracji. Na tych, którzy zdecydowali się powrócić nie czeka nic. Brakuje jakiejkolwiek infrastruktury, dostępu do wody pitnej, edukacji i opieki medycznej sprawia, że znaczna część z tych osób decyduje się na ponowne opuszczenie Południowego Sudanu. Od 2007 roku IOM i UNHCR obserwują ten negatywny trend i apelują o zwiększenie funduszy na pomoc dla Południowego Sudanu w celu ułatwienia procesu reintegracji i odbudowy.

Ogromne nadzieje miejscowej ludności na rozwój regionu związane z umową pokojową pozostają w dalszym ciągu niezrealizowane. Rosnąca frustracja wśród mieszkańców regionu powoduje narastanie wewnętrznych konfliktów pomiędzy różnymi grupami etnicznymi. Coraz częściej sięgają po przemoc w celu ich rozwiązania.

Szczególnym rodzajem konfliktów jest rywalizacja o zasoby naturalne w miejscach dużej koncentracji powracających uchodźców. Ilość czynnych pomp wodnych jest nieadekwatna do wzrastającej liczby ludności. Prowadzi to do okresowych migracji oraz bardzo długich kolejek przy pompach. Zdarza się, że studnie są eksploatowane 24 godziny na dobę. W związku z tym często ulegają awariom. W hrabstwie Uror w prowincji Jonglei na 1 studnię przypada 10 000 mieszkańców. W hrabstwie Akobo w tej samej prowincji na 1 studnię przypada nawet 15 000 mieszkańców. Ludność czerpie wodę głównie ze stawów, kałuż i okresowych rzek. Ma to dewastujący wpływ na stan ich zdrowia i średnią długość życia nieprzekraczającą w wielu regionach 40 lat. Dostęp do wody pitnej w tym regionie determinuje pomoc i rozwój w innych sektorach: edukacji, rolnictwie i zdrowiu publicznym.

Sudan Południowy, w swej niedawnej historii doświadczał nie tylko konfliktów zbrojnych. Przeplatające się susze i powodzie spowodowały w przeciągu ostatnich kilku lat bardzo niskie plony, co znacznie pogorszyło sytuację w regionie w zakresie bezpieczeństwa żywieniowego. Zarówno FAO jak i WFP podkreślają wagę programów mających na celu zapewnienie stabilnego dostępu do żywności i zwiększenia możliwości produkcji rolnej. Najbardziej dramatyczna pod każdym względem sytuacja jest na terenach wiejskich, odizolowanych w czasie pory deszczowej od większych ośrodków miejskich i związanych z tym dostaw. To właśnie tam pomoc humanitarna jest potrzebna najbardziej.

Konflikt w Darfurze, który rozpoczął się w 2003 roku odwrócił w dużym stopniu uwagę od problemów południowego Sudanu. Kryzys humanitarny w Darfurze jest niezaprzeczalny i określony jako największa tego rodzaju katastrofa XXI wieku. Jednak mimo całego dramatu, który się tam odbywa, poziom życia w Darfurze jest znacznie wyższy niż na Południu. Różnice widać szczególnie w zakresie dostępu do podstawowej infrastruktury, podstawowych usług, rozwoju handlu oraz poziomie wykształcenia ludności. Wydaje się, że ogromne finansowanie pomocy humanitarnej w Darfurze, odbywa się w pewnym stopniu kosztem odbudowy południowego Sudanu. Naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy może być eskalacja przemocy na Południu i pogłębienie się tego kryzysu. Nie ulega również wątpliwości, że bez trwałego pokoju na południu Sudanu nie jest możliwe zaprzestanie walk w Darfurze.

Nasze projekty

Mimo ogromnego postępu i wielu zmian, które dokonały się w Sudanie od czasu podpisania umowy pokojowej, Sudańczycy ciągle potrzebują pomocy w odbudowie swojego nowego państwa.

Pragniemy przyczynić się do rozwiązania kryzysu budując trwałe i wydajne ujęcia wody. Z pierwszego projektu wodnego PAH na kontynencie afrykańskim jesteśmy szczególnie dumni. Osiem studni, zapatrujących ponad 8000 mieszkańców wiosek okalających miasto Bor powstało dzięki zaangażowaniu tysięcy Polaków, którzy wsparli Kampanię Wodną. Każda zakupiona opaska na rękę „Zbieram Wodę” odpowiada kolejnym centymetrom, które wiertło pokonało w drodze do podziemnych źródeł. Te osiem studni wyposażonych w pompy powstało w wioskach Pariak, Malek, Ulwac, Maper i Jerwong.

Lokalizacje ujęć wody wyznaczyliśmy we współpracy z lokalnymi organami władz i starszyznami plemiennymi. Chcieliśmy mieć pewność, że każda ze studni powstanie w miejscu, gdzie woda jest najbardziej potrzebna. Następnie wykonaliśmy niezbędne badania geologiczne. Jednym z głównych założeń projektu było doprowadzenie do powołanie w wioskach tak zwanych Komitetów Wodnych - grup osób odpowiedzialnych za przygotowanie terenu pod budowę studni i ich późniejszą konserwację. Ich przedstawiciele uczestniczyli w pracach, pomagając załodze PAH i PARAD w ochronie sprzętu i innych zadaniach fizycznych.

Jakość wody dostarczanej przez studnie z pewnością przyczynia się do zmniejszenia liczby zachorowań i zgonów w regionie miasta Bor. Bliskość ujęć jest korzystna szczególnie dla dzieci zamieszkujących wioski. Czas, który dotąd poświęcały na donoszenie naczyń z odległych źródeł mogą poświęcać na edukację i zabawę.

Studnie w gminach Makuach i Kolnyang

W styczniu 2008 w Sudanie Południowym zakończyliśmy realizację projektu budowy 11 ujęć wodnych w gminach Makuach i Kolnyang. Z każdej studni korzysta średnio 800 – 1000 osób dziennie.

Jedną ze studni wywierciliśmy w wiosce trędowatych w Malek. Jej mieszkańcy są izolowani od sąsiednich społeczności, niechętnie pomagających chorym i ich rodzinom, które często nie pozwalają korzystać im ze swoich studni. To ujęcie wodne zostało przystosowane konstrukcyjnie do potrzeb osób niepełnosprawnych. Dzięki naszej interwencji mieszkańcy wioski mają dostęp do wody pitnej i nie są zmuszeni do picia zanieczyszczonej wody z Nilu.

W każdej z miejscowości, gdzie wybudowaliśmy studnie, we współpracy z lokalną społecznością wybraliśmy członków komitetów wodnych, których przeszkoliliśmy z zakresu promocji higieny oraz właściwej eksploatacji infrastruktury wodno – sanitarnej. Dystrybuowali oni wśród społeczności lokalnej ulotki poświęcone potencjalnym, najbardziej powszechnym zagrożeniom związanym z piciem zanieczyszczonej wody. W ramach projektu przeszkoliliśmy również lokalnych mechaników pomp oraz opiekunów studni, wybranych z komitetów wodnych, którzy poza uczestnictwem w tygodniowym szkoleniu otrzymali zestawy narzędzi oraz części zamiennych.

Od momentu zakończenia projektu komitety wodne przejęły odpowiedzialność za dalsze właściwe funkcjonowanie studni.

Jak dotąd, ze środków zgromadzonych dzięki Kampanii Wodnej, udało się nam wywiercić 8 studni w Południowym Sudanie i naprawienie kolejnych 10. W ramach innych projektów, realizowanych między innymi z dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wybudowaliśmy lub naprawiliśmy w tym regionie kolejnych 28 studni. Planujemy budowę kolejnych ujęć wody pitnej, bo wierzymy, że każda nowa studnia w znaczącym stopniu przyczynia się do rozwiązania kryzysu wodnego w tym kraju.